Dziedzictwo kulturowe

Teresa Romanowska
Ełk

Tradycje doroczne w okolicach Ełku - Adwent

W języku łacińskim adventus oznaczało oczekiwanie, przyjście i wiązało się z rzymskim obyczajem oczekiwania na cesarza wizytującego świątynie. Chrześcijaństwo terminem tym nazwało okres oczekiwania zarówno na święto Bożego Narodzenia upamiętniające pierwsze przyjście na świat Syna Bożego jak i na powtórne przyjście Chrystusa przy końcu świata. W początkach chrześcijaństwa okres ten trwał 2 tygodnie.

W VI wieku papież Grzegorz Wielki postanowił, że zostanie on wydłużony do 4 tygodni. W niektórych okresach historycznych adwent miał charakter pokutny. Od Soboru Watykańskiego II jest on radosnym oczekiwaniem połączonym z refleksją i wyciszeniem.

W kulturze, która jest dla religii widzialnym znakiem, daje jej określone pojęcia, uprzystępnia Objawienie, cztery tygodnie oczekiwania na Boże Narodzenie zwane adwentem wiążą się ze zwyczajami zarówno kościelnymi jak i domowymi.

W kościołach odprawiano roraty. Było to, jak pisze Kolberg o godz. 4 rano. Według informacji z lat późniejszych o 6 lub 7 rano. Przy ołtarzu paliła się, jak obecnie, świeca "roratka". W czasie roratów w kościołach śpiewano i śpiewa się do dziś starą pieśń "Archanioł Boży Gabryel" zanotowaną w śpiewniku kościelnym ks. Mioduszewskiego z 1838r.

(9kB) adwent

dwent

Obecnie w kościołach w czasie adwentu zauważyć można wieniec z czterema świecami. Nieznany był to zwyczaj u osadników, natomiast Mazurzy wieszali taki wieniec w domu. Był on wykonany z gałęzi świerku, ozdobiony wstążkami.

Przymocowywano do niego w pierwszą niedzielę adwentu świeczkę, a w kolejne niedziele dodawano drugą, trzecią i czwartą. Kolory wstążek na wieńcu mówiły, jak daleko jest do Świąt.

W pierwszym tygodniu adwentu był to kolor czerwony, w drugim żółty, w trzecim srebrny, a w czwartym złoty.

adwent

dwent

Na Podlasiu znany jest zwyczaj (wskrzeszony dzięki konkursom organizowanym przez muzeum w Ciechanowcu) grania w czasie adwentu na trąbitach pasterskich zwanych ligawkami, zarówno wieczorami jak i na mszach świętych roratnich. Zwyczaj ten symbolizował oczekiwanie wiernych na powtórne przyjście Pana Jezusa, kiedy anioł zagra na trąbie, aby obwieścić światu to wielkie wydarzenie.

Na terenach, skąd pochodzą osadnicy zamieszkujący okolice Ełku jest on znany tylko z literatury. W połowie XIX w. A. Osipowicz odnotowuje, że w okolicach Augustowa używali ligawek gromadzcy pastuchowie.

Dnia 11 listopada, na św. Marcina, na Mazurach miała swoje święto służba. Bogaci gburowie robili swoim służącym w tym dniu wolne od pracy i podawali śniadanie. Czasem udzielali trzydniowego urlopu, który służący przeznaczali na wyjazd do rodziców. Było to zakończenie roku służby i niekiedy godzenie na rok następny.

Darcie pierza

W czasie jesiennych wieczorów zbierano się w domach na wspólne prace, takie jak darcie pierza, obróbka lnu i wełny, przędzenie, dzianie skarpet na drutach, krojenie kapusty. W czasie tych prac opowiadano sobie różne historie, nie tańczono, ponieważ zachowywano post, żartowano jednak i podtrzymywano kontakty towarzyskie.
Uczestniczyli w tych spotkaniach zarówno ludzie starsi jak i młodzi.

(45kB) darcie pierza

darcie pierza

darcie pierza

darcie pierza

Przędzenie

zajęcia w adwencie - przędzenie

zajęcia w adwencie - przędzenie

zajęcia w adwencie - przędzenie

zajęcia w adwencie - przędzenie

Dzianie skarpet na drutach

zajęcia w adwencie - dzianie skarpet na drutach

zajęcia w adwencie
dzianie skarpet na drutach

zajęcia w adwencie - dzianie na drutach

zajęcia w adwencie
dzianie skarpet na drutach

Kiszenie kapusty

(39kB) zajęcia w adwencie - kiszenie kapusty

zajęcia w adwencie - kiszenie kapusty, krojenie marchwi

(34kB) zajęcia w adwencie - kiszenie kapusty

zajęcia w adwencie - kiszenie kapustym, krojenie kapusty

(31kB) zajęcia w adwencie - kiszenie kapusty

zajęcia w adwencie - kiszenie kapusty, mieszanie i ugniatanie pokrojonej kapusty i marchwi

(30kB) zajęcia w adwencie - kiszenie kapusty

zajęcia w adwencie - kiszenie kapusty

Wyrób masła i serów

(59kB) zajęcia w adwencie - robienie masła

zajęcia w adwencie - robienie masła

(29kB)  zajęcia w adwencie - masło i ser

zajęcia w adwencie - robienie masła

(33kB) zajęcia w adwencie - pranie

zajęcia w adwencie - pranie

(30kB) zajęcia w adwencie - maglowanie

zajęcia w adwencie - maglowanie

W okresie adwentu przygotowano się do Bożego Narodzenia nie tylko duchowo, ale również materialnie. Na dwa tygodnie przed Świętami zabijano świnię, robiono tzw. "kindziuki" a resztę mięsa solono i składowano w beczce, aby przechować do Świąt. Sprzątano izbę i przystrajano. Bardzo popularne były zwłaszcza na Suwalszczyźnie tzw. "pająki". Zawieszano je w rogu lub pośrodku izby pod sufitem, a wykonywano przeważnie ze słomy, ale też i z grochu, łubinu, bibułki.

(9kB) adwent

adwent

Ponadto wycinano z papieru nowe firanki i zawieszano na oknach, a w bogatszych domach firanki z płótna zdobione haftem richelieu. Na Wileńszczyźnie oprócz okien zdobiono wycinanym ozdobnie papierem półeczki, które były umieszczone w tzw. "świętym kącie", czyli kącie gdzie stał stół i ławy, a na ścianach wisiały obrazy o treści religijnej. Pod obrazami była umieszczona półeczka, na której stały świeczniki i kwiaty z papieru również wykonane w adwencie.

Czekając na Święta wykonywano ozdoby choinkowe. Robiły to na ogół dzieci.

W okresie adwentu obchodzono dawniej i obchodzi dziś tzw. "Andrzejki". W wigilię św. Andrzeja (29 XI) schodzą się dziewczęta do jednego domu i wróżą. Są to wróżby przepowiadające zamążpójście.

W pracowni plastyki obrzędowej w Nowej Wsi Ełckiej twórczynie ludowe w okresie adwentu nauczyły dzieci plecenia wieńca adwentowego, pająka ze słomy i z bibułki, serwetek szydełkowych i podstawowych ściegów dziewiarskich, wycinania z papieru firanek oraz wykonywania ozdób choinkowych: łańcuchów, aniołków i innych zabawek.

(9kB) adwent

adwent

(30kB) zajęcia w adwencie - firanka z papieru

zajęcia w adwencie - firanka z papieru

(37kB) zajęcia w adwencie - sztuczne kwiaty

zajęcia w adwencie - sztuczne kwiaty

W ostatnim dniu przed feriami świątecznymi w czasie tzw. "szkolnego opłatka" kontynuując działania pracowni plastyki obrzędowej w Nowej Wsi Ełckiej zespół "Zielona Dąbrowa" zainscenizował przedstawienie pt. "Obrzęd wigilijny. Obyczaje podlaskie z jednej wsi Chraboły".

Scenariusz tego przedstawienia napisała według własnych wspomnień pani Zofia Wróbel, 80 - letnia mieszkanka wsi Barany koło Ełku, a przed wojną mieszkająca we wsi Chraboły koło Knyszyna w woj. podlaskim.

A oto scenariusz autorstwa pani Zofii Wróbel w wersji oryginalnej, gwarowej.

Obrzęd wigilijny. Obyczaje podlaskie z jednej wsi Chraboły dawniej.

Wystrój domu:

Kuchnia, na niej garnki i inne naczynia, kuferek okryty serweto. Stół stoi pod ściano, a na czas wieczerzy wystawia się na środek i przykryty biało serweto. Stołki, a nawet pieniuszki i ściany się stroi wiankami z mchu, paskami bibułki przystrojone są obrazy. Obowiązkowo na ścianie ręcznik. Teraz, co trzeba przygotować na dzień wigilijny:

1. Naczynia - garnki, donica do wiercenia maku, wałek i inne naczynia.

2. Produkty. Chleb, groch, kapusta, grzyby, mak, śledzie, pęcak na kucie. Obowiązkowo opłatek najważniejszy.

3. Snopek zboża, symbol obfitości, teraz, choinka, zabawki papierowe, świeczki, a pod piecem drzewo, snopek zboża stoi w kącie.

Obsada:

Matka, ojciec, dzieci, babka, ciotki i inni domownicy, sąsiadka, sąsiad.

Rodzina:

Babka - siedzi na stołku

Matka - stoi koło komina i miesa w garnku Ojciec - siedzi koło pieca i kręci papierosa

Domownicy:
1. - wierci mak
2. - coś robi przy naczyniach
3. - młodsze kobiety, może być i chłopak - wiesajo wianki na ścianie i firanki w oknie z bibułki
4. - najmłodsi - stroić będo choinke


Matka - do chłopaka: Jasiek prynieś już choinke i ubierajcie, bo potem nie będzie casu.

Marta: Zosia, prynieś zabawki

Zosia: A ty nie mozes, tylko wszystko zawse ja i ja

Ciotka: Cicho dziewcyny sie nie swarcie dziś, bo będziecie cały rok się swaryć

Zosia: Już pójde, pójde (i wychodzi razem z chłopcem)

Ciotka 2 - wyjmuje obrus z kuferka i wałkuje, nic nie mówi

Ciotka 3 - kroi chleb

Ciotka 4 - siedzi i wierci mak

Starsze córki Halina z Mirko - ubierajo ściany, wiesajo wianki z mchu i bibułki

Halina do Mirki: Podaj wianek i patraj cy równo wiso (wiesajo i sie pryglądajo)

Mirka: Weź podnieś troche wyzej

Halina - podnosi: O, teraz dobre. Tylko jesce ręcnik powiesim (wiesajo)

Wchodzi Jasiek z choinko i Zosia z zabawkami. Ustawiajo choinke i wszyscy, kto nie ma co robić w kuchni ubierajo choinke.

Przychodzi sąsiadka. Podziwia choinke.

Sąsiadka: Ale wasa wysoka choinka i taka kolorowa. U nas to maleńka i tylko pare papierkow kolorowych, bo nic nie mamy.

Ciotka - do sąsiadki: Siadaj prędzej, bo wies, ze dzisiaj wigilia, to jak baba pryjdzie do izby, musi prędzej usiąść żeby kury kwoktali i można było jak najprędzej posadzić na jajkach.
Wchodzi sąsiad: Niech będzie…

Ciotka : Aj, cie licho przyniosło, znów krowy bedo rodzić same byki!

Sąsiedzi wychodzą.

Matka: A prędzej ubierajcie choinke, bo niedługo piersa gwiazdka zaświeci i bedziem jeść wiecere i podzielim się opłatkiem.

Ci, co strojo choinke odpowiadajo: Zaraz końcym

Babka: A nie zapomnijcie o świeckach na choinke

Matka - do ojca: Ojciec, idź przynieś sianka na stół.

Ojciec wychodzi i zaraz wraca. Kładzie siano na stół, wszyscy się zbierajo bliżej stoła, matka kaze odejść, ale dzieci się tłoczo i się pytajo.

Marta: Po co to sianko na stół?

Matka: Po to, na pamiątke, ze Pan Jezus narodził się na sianku w ubogiej stajence.

Zosia: A snopek zboza na jako pamiątke?

Ciotka: Żeby nie zabrakło chleba na cały rok.

Rozkładajo siano, zaściełajo białym obrusem.

Matka - do dzieci: Dzieci obadzcie, cy już piersa gwiazdka świeci!

Dzieci wychodzo, zaraz wracajo i od proga kryco.

Dzieci: Świeci, świeci, już mozem jeść wiecere!

Stół gotowy, teraz starsze kobiety noszo potrawy na stół w glinianych miskach, stawiajo i mówio, co to za potrawa. A potrawy muszo być postne, najważniejsza kucia, bo jo dawniej po wiecery stawiali w jakimś naczyniu pry snopie zboza dla dobrych duchów albo dusz zmarłych w rodzinie, a teraz tego się nie praktykuje, bo ja pamiętam jak moja babka to robiła, a mama już nie. Teraz, potrawy też postne, a musi ich być dwanaście na pamiątkę, że Pan Jezus miał dwunastu apostołów. I obowiązkowo jedno nakrycie wolne dla nieznanego gościa albo niespodziewanego.
Stół nakryty, zastawiony, wszyscy siadajo. Ojciec wstaje, wszyscy wstajo.


Ojciec: Zanim się podzielim opłatkiem treba się pomodlić, ale jesce wam powiem, ze dzielenie się opłatkiem oznacza ze ostatnim kawałkiem chleba tseba się podzielić z bliźnimi, a kto jest z kimś w złości niech psebacy.

Wszyscy się modlo, jako modlitwe odmawiajo do uzgodnienia (Anioł Pański czy Ojcze nasz).
Łamio się opłatkiem, ojciec kolejno, od najstarszego, pierwszo babce: Wszystkiego najlepszego, daj Boze za rok docekali.


Babka: Daj Boze!

I tak po kolei ze wszystkimi domownikami. Po przełamaniu opłatkiem siadajo i jedzo z jednej miski w milczeniu. Po spozyciu wiecery dzieci wyciągajo spod obrusa siano i psymiezajo, bo kto dłuzse sianko wyciągnie ten będzie dłużej zyl.
Zosia - do Marty (psymiezajo sianko):Moje dłuzse!

Marta: A nieprawda, bo moje dłuzse!

Matka: Cicho, teraz zaśpiewamy kolędy, żeby rozweselić małego Jezuska.

Śpiewajo kolędy, kiedy prześpiewajo, Matka do ojca :
Ojciec, weź sianko i opłateki i zanieś do chlewa, dla zywiny.

Ojciec wychodzi.


Dzieci: A my pójdziem posłuchać jak krowy bedo gadać ludzkim głosem!

Ciotka 4: Jesce nie teraz, ale o północy bydło gada.

Ciotka: A my bedziem się sykować na pasterke.


Ełk – miasto w południowo-wschodniej części Mazur, w którym wymieszały się różne kultury. Po wojnie oprócz nielicznej ludności miejscowej zamieszkali tu przybysze.

 2012-11-08


Kontakt:
DZIEDZICTWO